ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Choć do świąt zostało jeszcze kilka dni, w myślach zasiadamy już przy wigilijnym stole. Dla wielu z nas to wielka radość, ale też ogrom prac i wydatków, które bywają dla nas wręcz „przytłaczające”. Już teraz jadąc autobusem można usłyszeć rozmowy pasażerek o sprzątaniach, zakupach, gotowaniu, kłopotach z udanymi prezentami, kolejkach w sklepach, korkach na ulicach prowadzących do hipermarketów i braku miejsc na parkingach przed nimi.

I oczywiście temat naczelny − skąd na to wziąć pieniądze? Zrobić skromnie czy wystawnie, nawet kosztem zadłużenia, bo przecież święta Bożego Narodzenia są raz w roku. Te rozmyślania nie są mi obce. Łapię się na nich przynajmniej raz dziennie w okresie przedświątecznym. Rozmawiam o tym z koleżankami, rodziną, czy panią w sklepie. Jednak nie dałam się zwariować dzięki jednemu niemal magicznemu słowu − priorytety!

Pomyślmy chwilkę nad swoimi życiowymi priorytetami. Wybierzmy trzy najważniejsze rzeczy w swoim życiu i uszereguj je od 1 do 3.

A teraz pomyślmy o nich w kontekście nadchodzących świąt. Dla wielu ludzi najczęstszym wyznacznikiem są trzy priorytety w różnej hierarchii ważności − Bóg, rodzina i praca.
Rozpatrując według tych kategorii święta to:
• aspekt duchowy, religijny
• relacje z bliskimi
• praca nad urządzeniem świąt.

Teraz wybierz, co jest dla Ciebie najważniejsze, zapisz i przypominaj sobie o tych priorytetach podejmując codzienne decyzje. To znacznie je ułatwia. Na początku może jest trudno, ale potem już dokonujesz wyborów niemal automatycznie. Jednym ostrym cięciem, pozbywasz się tego, co zbędne, a zachowujesz to, co dla Ciebie wartościowe, najważniejsze.

Aspekt duchowy/ religijny − jeśli u Ciebie występuje, odpowiada na najważniejsze pytanie − o co chodzi w tych świętach? Poszukaj odpowiedzi na to pytanie w samej sobie.

To ty zdecydujesz, czy będzie to czas spędzony w otoczeniu dużej rodziny, z wszystkimi babciami, dziadkami, kuzynami, stryjkami i ich dobrymi radami, opowieściami, całym tym gwarem wielkiej mafijnej rodziny. Jeśli tak, nastaw się na duże i męczące przygotowania do spotkań i sprzątania po nich. Albo zrób święta składkowe. Każda babcia i ciocia będzie zachwycona możliwością pochwalenia się swoim popisowym daniem, a Ty będziesz miała bogato i różnorodnie zastawiony stół.

Być może chcesz kameralnie spędzić święta w domu, tylko z najbliższymi, by móc w końcu cieszyć się ich obecnością? Na co dzień, ciężko pracując nie macie dla siebie czasu na wspólne bycie razem. Może wspólne spacery, szaleństwo na śniegu czy trzymanie się za rękę to Wasza potrzeba na ten czas?

A może marzysz o wyjeździe w góry? Albo do ciepłych krajów? To też jest fajna opcja. Sama kiedyś z niej skorzystałam i to było /jest niezapomniane przeżycie. Bo zostawiłam śnieg, korki uliczne, kolejki w sklepach, dogadzanie innym itp. A zabrałam ze sobą to, co najcenniejsze − rodzinę i swoją wiarę. A, że spotkaliśmy Mikołaja niewychodzącego z komina, tylko jadącego na wielbłądzie po plaży − to tylko nadawało smaczku całej tej wyprawie. Ale to temat na inną opowieść.

Przygotowałam dla ciebie praktyczny poradnik świąteczny. Darmowego e-booka możesz pobrać tutaj. Dostaniesz w nim wartościowa wiedzę, która ułatwi ci ogarnąć przedświąteczny chaos i przygotować twoje wymarzone święta.

Zachęcam cię też do odsłuchania świątecznego odcinka podcastu „Kobiece Radio” (odcinek 6 „Priorytety świąteczne”).

Podsumowując, ustal sobie swoje priorytety i trzymaj się ich. Powodzenia!

 

Pozdrawiam,

Monika Sacewicz

 

- A word from our sposor -

3, 2, 1… Zrób proste ćwiczenie i zorganizuj wymarzone święta!