ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

 6 sekretów mężczyzn kobbieciarniaMężczyźni nie czują się najlepsi w dzieleniu się swoimi najskrytszymi sekretami. Świat, rodzina, zawód – wszystko wymaga od nich potwierdzenia, że doskonale radzą sobie niemal w każdej dziedzinie, a na swoich barkach potrafią bez trudu unieść setki najrozmaitszych problemów. Mają być oparciem, silnym ramieniem do płaczu, fundamentem, na którym postawili swój rodzinny dom. Wierzą, że rozmowa o ich drobnych słabostkach odrze ich z wiarygodności i narazi na śmieszność. Kryją więc w sobie coraz to więcej „boleści”, nie będąc świadomymi narastania frustracji i sabotowania własnych związków. Jakie sekretne potrzeby noszą w sobie najczęściej?

 „Chcę czuć się wielkim silnym mężczyzną!”

Twój mąż znacząco traci na pewności siebie, kiedy czuje, że jego męski pierwiastek przestaje być Ci potrzebny w sytuacjach, w których dotąd poszukiwałaś jego ocalenia. Jeśli więc zamawiając szafkę z Ikei doskonale wiesz, że jak nikt inny poradzisz sobie z rozszyfrowaniem instrukcji i złożeniem tego cacka, przed przystąpieniem do działania – rozważ, czy nie rozsądniej byłoby poprosić go o pomoc. Chwila rozkosznego zachwytu nad efektem jego męskich popisów majsterkowicza, siłą i sprawnością, jaką zainwestował w kolejną domową misję specjalną, powinny od czasu do czasu choć odrobinę przyprawić mu skrzydeł. Nie musisz stawać się dla dobra sprawy nieporadną trzpiotką trzepoczącą bezradnie rzęsami nad każdym zbyt mocno zakręconym słoikiem ogórków. Pamiętaj jednak, że faceci kochają i muszą od czas do czasu czymś nam imponować. Daj mu szansę, zamiast na siłę wyrywać palmę pierwszeństwa i udawać superbohaterkę.

6 sekretów mężczyzn kobbieciarnia

„TAK! Spojrzałem na młodszą!”

To co napiszemy dalej, z pewnością nie uczyni Twojego dnia piękniejszym. Natura jest naturą, a mózgowi mężczyzny bliżej do zwierzęcych instynktów, aniżeli świadomości kobiety. Tak przynajmniej twierdzi słynny, amerykański terapeuta małżeński Mike Dow. Ten sam Pan usprawiedliwia także w ten sposób – odruchowe, męskie zachowania polegające na wodzeniu wzrokiem za kobiecym pięknem i młodością, stanowiącym dla mężczyzn podświadomy i pierwotny symbol płodności. Kierowani gatunkową potrzebą posiadania potomstwa mężczyźni, biologicznie uwarunkowani zostali do ciągłego polowania na partnerki, których wygląd eksponuje płodność i gotowość do rozrodu. Ich głowy i oczy automatycznie potrafią więc wychwycić i odnotować obecność atrakcyjnej przedstawicielki płci pięknej w ich otoczeniu. Oczywiście nie oznacza to, iż powinni okazywać to od razu w iście ostentacyjny sposób. Jeśli tylko masz ochotę, skarć swojego dżentelmena za poniżające flirtowanie z inną kobietą lub gwizdanie pod nosem na jej widok, ale nie wysilaj się na awanturę, kiedy tylko odchyli głowę w jej kierunku. Pamiętaj, to jak odruch Pawłowa.

„Co za różnica którą sukienkę wybierzesz?!”

„Zielona zdecydowanie lepsza kochanie”, „Czerwona jest sexy, ale ta kobaltowa na pewno lepiej będzie współgrać Ci z oczami” – poważnie?! Myślisz, że jeśli któryś z desperatów w ogóle pokusi się o jedną z powyższych uwag, będzie mówił to szczerze? Mężczyźni kompletnie nie przywiązują wagi do takich szczegółów. Nauczyli się oceniać kobiety globalnie. Jeśli więc jesteś jego żoną to znak, że podobasz mu się jako kobieta (integralna, zwarta i atrakcyjna całość, nie zaś miodowo-szampańska blondynka z piersiami o rozmiarze 75B i szafirowymi, irchowymi mokasynami). Jeśli widzi Cię w sukience, w której wyglądasz dobrze, wyraża swoją aprobatę nie dla koloru czy fasonu sukienki, ale całości jako takiej. Szczegóły zostaw więc dla przyjaciółki, ona na pewno doceni dobór pudrowej, pikowanej kopertówki do Twoich oszałamiających sandałów z Jimmy Choo.

„Cieszę się, że kochamy się regularnie, ale czy moglibyśmy uprawiać prawdziwy SEKS?”

W sypialni kobiety i mężczyzn można by porównać do urządzeń kuchennych. Kobiety to kamienne piece. Nagrzewają się powoli, potrzebują odpowiedniej ilości podpałki, wolno zbierają temperaturę, ale kiedy już to zrobią, oddają długotrwałe i intensywne ciepło. Mężczyźni dla odmiany to mikrofalówki – choć potrafią od czasu do czasu sprostać wymaganiom kobiecych potrzeb seksualnych, osobiście znacznie bardziej podniecają ich bezpośrednie, krótkie, acz intensywne, dzikie akcje. Jesteś typową romantyczką? Cenisz sobie odpowiednią oprawę i atmosferę Waszych spotkań w sypialni? Super! Tak trzymaj, to coś co bez wątpienia warto pielęgnować, ale od czasu do czasu daj się ponieść niekontrolowanemu szaleństwu zmysłów, o jakim Twój partner skrycie marzył od dawna, choć bał się do tego przyznać.

6 sekretów mężczyzn kobbieciarnia

„Zamilcz kobieto!”

Choć dla nas kobiet, rzecz jest niepojęta, powinnyśmy zdawać sobie sprawę, iż dla mężczyzn codzienna komunikacja ze światem bywa zwyczajnie wyczerpująca. Kiedy po kilku godzinach pracy Twój facet, cierpi z powodu konieczności ciągłego podtrzymywania kurtuazyjnych konserwacji z Panią Anią z biura obok, nowym szefem i klientami,  po powrocie do domu marzy o chwili ciszy i wytchnienia. Zamiast tego, zaraz po przekroczeniu progu otrzymuje jednak najczęściej solidną „dolewkę” newsów całego dnia, kilka pretensji o niewykonane obowiązki i tzw. „trajkotanie mimochodem”, uskuteczniane przy przemieszczaniu się pomiędzy kuchnią, a salonem. Nasza rada? Zamilcz. Podaruj mu pół godziny ciszy, a zobaczysz, że kiedy jego mózg wróci do stałych częstotliwości, sam z chęcią zagai Cię do rozmowy.

„Jak Ty wyglądasz?”

Uprzedzony doświadczeniem pokoleń swoich przodków mężczyzna, zwykle dość ostrożnie stara się podchodzić do krytykowania partnerki za pogarszający się wygląd. Jeśli za żonę brał sobie najładniejszą dziewczynę z roku, a po narodzinach dwójki dzieci widzi swoją zdobycz w gnieździe Szatana na głowie i welurowej bluzie z pozostałościami po ostatnim ulaniu Waszego dziecka, najczęściej woli przemilczeć temat, aniżeli wszczynać kolejną awanturę. Nie mówimy tu oczywiście o bezczelnych typach, którzy z bezpośrednim poniżeniem nie miewają najmniejszych problemów (ci ostatni pozostają absolutnie niereformowalni). Cóż, rada jest prosta – weź się w garść. Moment, w którym zauważasz spadek formy, to jednak najczęściej chwila, w której sama zdajesz sobie sprawę z potrzeby podjęcia niezwłocznego działania. Jeśli natomiast wciąż nie dobrnęłaś jeszcze do tego punktu, a mimo to zauważasz po stronie swojego mężczyzny spadek zainteresowania Twoją osobą, wyraźne osłabienie temperatury w Waszej sypialni lub istotne przerzedzenie komplementacji, zapytaj go wprost czy nadal pociągasz go jako kobieta. Być może czeka tylko aż uchylisz wrota do rozmowie o zmianie, której oczekuje? W końcu lepiej, aby zobaczył ją w Tobie, aniżeli poza Waszym tandemem.

Wasza M.

- A word from our sposor -

6 męskich sekretów, których Panowie nie wypowiadają na głos!