ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Kilka dobrych lat temu, wzięłam udział w Młodzieżowych Spotkaniach ze Sztuką filmową „W kadrze”. Każdy dzień warsztatów poświęcony był innemu gatunkowi filmu. Był dokument, fabuła i animacja. Pośród tego wszystkiego byłam też ja. Wtedy jeszcze studentka. Dlaczego wspominam akurat tamto spotkanie? Już odpowiadam: wtedy poznałam Cezarego Ciszewskiego i opowieść jego życia. Dziś natomiast patrzę w oczy dziewczynie, której siostrę zgubiły używki.

Dzieci uśpione haszyszem

Dokument Cezarego Ciszewskiego („Wolność jest darem Boga”) z pewnością poruszył każdego, kto go widział. Choć może słowo „poruszył” nie jest właściwe. To było coś więcej. On we mnie siedzi nadal. Analizuję go jako etnolog i antropolog, próbuję coś nowego w nim odkryć. Nie mogę się po nim otrząsnąć. I nie sądzę, że jego siła tkwi tylko  w tym, że Ciszewski jako reżyser dokumentu stał się też jego bohaterem. Zszedł na dno razem z narkomanami, których próbował najpierw ratować. Jak powiedział Ciszewski, w tym dokumencie jest siła baśni. Są ludzie, którzy jak jakąś mantrę powtarzają, że wyjdą z nałogu, by kolejnego dnia ponownie „zaćpać” i zaprzepaścić swoją szansę, która jest darem Boga.

Jedną z bohaterek jest dziewczyna. Lat 19, ładna buzia. Narkomanka, która mówi, że może pozostać dzieciaczkiem z przedszkola przez całe życie. Bez planów, bez ambicji, skazana na śmierć, jak pozostali jej „przyjaciele”. Wszystkich połączyła potrzeba zarabiania pieniędzy na ulicy, żebrania, by wieczorem móc wydać je na narkotyki. Te ciężkie również.

Jak śpiewała Edyta Bartosiewicz „(…) Mój dom. Bez drzwi, bez okien zasnął”. Sama nie wiem, czemu uśpione haszyszem dzieci (bohaterowie dokumentu mają od 18 do 33 lat; w większości umierają) kojarzę z tekstem tej piosenki, mówiącej przecież zupełnie o czymś innym. Jest w niej najwyraźniej jakaś moc. A pokój na ul. Foksal 13 też zasypia wraz z jego mieszkańcami, którzy jeden po drugim przecież odchodzą.

Świat jak supermarket

Żyjemy w czasach obfitości. Cezary Ciszewski przywołał w trakcie swojego wykładu wybitnego Ryszarda Kapuścińskiego. Współcześni mają dostęp do wszystkiego. Mamy nowoczesne technologie, dobre i coraz lepsze sprzęty. Aparaty cyfrowe, wysokiej klasy kamery. Rzeczy, dzięki którym możemy tworzyć wybitne dzieła. Sztuka polega na tym, by jednak z czegoś rezygnować.

Słowa „świat jak supermarket” utkwiły mi w pamięci. Próbowałam odnieść je do samego dokumentu „Wolność jest darem Boga”. „Załoga F-13” (tak nazywają się samych siebie narkomani; mieszkają na ulicy Foksal 13 w stolicy) żyje skromnie. Pracują tylko po to, by mieć na kolejną działkę. Przegrywają z nałogiem.

Polecam

Filmy robią wrażenie, niesamowitą moc ma również historia życia Ciszewskiego, który cudem wyszedł z nałogu. Polecam te filmy, bo potrafią skłonić do refleksji. Zatrzymajmy się na chwilę, zastanówmy nad tym jak kruche jest nasze życie. Ja myślę i myślę, bo po prostu nie wiem jak pomóc.

Pozdrawiam,

Katarzyna Płóciennik-Niemczyk

- A word from our sposor -