ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

konsekwencje dzieckaRodzic – odpowiedzialna fucha na całe życie. Po 20 latach przechodzimy w stan czuwania, ale nadal „rodzicujemy”. Na licznych stronach i forach, co chwila krzyczymy na złe matki, złych ojców i w ogóle – złych ludzi. Dyskutując z osobami o różnych poglądach czytam zwykle, że to RODZIC poniesie konsekwencje swojego zachowania. No właśnie – rodzic czy dziecko? Chcemy, aby nasza pomyłka była jedynie „nasza”. By nasz błąd odbił się wyłącznie na nas. Kiedy krzyczymy na dziecko, czujemy się podle, nie możemy spać. To konsekwencja naszego zachowania wobec siebie samych, a co z konsekwencją którą ponosi dziecko?

Podnoszenie głosu na dziecko jest na porządku dziennym. Naprawdę – krzyczy każdy. Pytanie co zrobimy później. Skupimy się na swoim żalu, poczujemy się złym rodzicem i obiecamy sobie nigdy więcej? A co z dzieckiem, które poczuło się zaatakowane wrzaskiem; dzieckiem które płacze i  któremu jest zwyczajnie przykro?

chłopaki też płaczą kobbieciarnia

– Nic mu się nie stanie…

W pewnym momencie dziecko zacznie wykonywać polecenia jak robot, oby tylko nie usłyszeć rodzicielskiego dyscyplinującego „darcia”. A wystarczyłoby… przeprosić, wyjaśnić.

Klaps? Czy to rodzic ma czuć się źle ze swoim „błędem”? Naprawdę nie żal mi rodzica, który nad sobą nie panuje. Żal mi za to dziecka, które ponosi konsekwencje bicia. Zamiast oczekiwanego wsparcia dostaje łomot. Przestraszone, bez pomocy, zawiedzione na rodzicu. To dziecko ponosi konsekwencje, nie rodzic. Ba, rodzic często szuka usprawiedliwienia w postaci choćby trefnego dnia, złego samopoczucia lub czegokolwiek innego. To wygodne, prawda?

Chodziki, wsiadła, nosidełka. Rodzic poniesie jedynie konsekwencje sumienno-finansowe, jeśli dziecku rozwali układ ruchu. Konsekwencją będzie poczucie winy i wydatki na kolejnych lekarzy.

Prawdziwe konsekwencje poniesie jednak dziecko, które nie będzie sprawne z powodu błędu rodziców. I nie tłumacz, nie wiedziałem… Serio. Masz fejsa, gadżety? Wystarczy wpisać w Google i masz – czytaj, dbaj.

Niebezpieczny fotelik samochody? Mandat to nie konsekwencja. To kara finansowa za brak wyobraźni i narażanie życia. A co jeśli w razie wypadku dziecko będzie sparaliżowane? Jak to dziecku wytłumaczysz? Sorry, ale na lepszy fotelik nie było mnie stać? Może bezpieczniej będzie korzystać z komunikacji publicznej?

dziecko rodzic relacje kobbieciarniaNieodpowiednia dieta to codzienność. Jak nie cukier w butelce, to wysmażone mięso entej jakości. Zupki z chemicznej mieszanki w 2 miesiącu życia i inne podobne cuda. Znowu biedny rodzic będzie zmuszony do wydatków na lekarzy, a wystarczyłoby żeby pomyślał. To dziecko będzie jednak ostatecznie męczyć się z bolącymi jelitami, alergią lub nadwrażliwością.

Telewizor cały dzień, laptop, tablecik. Nic takiego! Rodzic nie myśli o zaburzeniu produkcji melatoniny, problemach z koncentracją, snem czy motoryką dziecka, która w miejscu stoi…

Konsekwencje naszych czynów nie dotyczą wyłącznie nas samych. Rodzicielskie błędy często odbijają się na dzieciach nie tylko w wieku niemowlęcym. Skutki rodzicielskich decyzji pojawiają się również w momencie, gdy dziecko w chodzi w wiek nastoletni, a nawet w dorosłym życiu. Może zacznijmy… uczyć się bycia rodzicem? Szukać rozwiązań, zamiast testować i błądzić.

 

Pozdrawiam,

 Joanna Łysikowska
Autorka bloga: Niekonwencjonalna.com

- A word from our sposor -

Nie zapłacisz mu za swoje błędy, rodzicu…