ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

jak kąpać dziecko kobbieciarniaChyba każda z nas doświadczyła etapu niechęci dziecka do kąpieli. Zwykle dotyczy to mycia włosków, ale bywa różnie, bo nasza Melania miała etap niechęci do kąpieli – w ogóle. Obecnie nasza córka kąpię się bardzo chętnie, szczególnie gdy może pobawić się plastikowymi zabawkami, nie mamy także wojen o mycie głowy. Jak to zrobiliśmy?

Po pierwsze zabawa!

Po pierwsze sprawiliśmy, że kąpiele kojarzą się Melanii z zabawą. Kąpiel jako zabawa to najlepszy sposób, aby przekonać dziecko do tego rytuału. Robimy dla Melanii dużo piany, wrzucamy jej ulubione zabawki do kąpieli, czasem nawet pozwalamy wykąpać jej koniki Pony czy lalki. Melania uwielbia przelewać, nalewać, rozlewać i bawić się w kawiarnię, a kąpiel to najlepszy moment na takie zabawy z wodą. Odkąd córka przekonała się, że najlepsza zabawa w kawiarnię to taka z wykorzystaniem wody, a ta możliwa jest jedynie w wanience – zaczęła nas wręcz męczyć o codzienne kąpiele w wannie (w naszym przypadku jest to prysznicowy brodzik, ale już niedługo…). Teraz mamy wręcz problem innej natury tj. jak przekonać ją, by dała się jedynie szybko opłukać pod prysznicem…

Po drugie samodzielność!

Drugim sposobem, by zaprzyjaźnić dziecko z codzienną higieną jest pozostawienie mu w tej kwestii  swobody. Nic tak nie zachęca malca jak pozwolenie mu na samodzielnie wypucowanie małego ciałka, namydlenie rączek czy wyciskanie żelu pod prysznic na gąbkę. My pozwalamy córce myć się samej, dokładnie ją przy tym obserwując i poprawiając tam, gdzie nie umyła się dokładnie. Melania w ogóle jest typem bardzo samodzielnego dziecka i świetnie radzi sobie nie tylko w kąpieli, ale i w ubieraniu się itp. Córa tak dobrze opanowała samodzielne mycie, że nie obawiałabym się o nią nawet gdybym miała puścić ją teraz na kolonie dla maluchów.

Po trzecie odpowiednie kosmetyki

Kolejnym ważnym elementem każdej kąpieli są oczywiście kosmetyki. Rozumiem doskonale, że dzieciaki kochają kolorowe i pieniące się płyny do kąpieli, ale moja miłość do organicznych kosmetyków jest tak silna, że musiałam znaleźć jakiś złoty środek. Melanię zawsze myję w mydle Aleppo lub kosmetykach Little Siberica. Pianę z żelów nie posiadających SLS ciężko jest zrobić, ale nie jest to niemożliwe, po prostu będzie nieco mniejsza i wyjdzie nas o zdecydowanie drożej. Osobiście, robimy więc córce pianę w osobnym naczyniu, które ląduje wraz z nią w brodziku. Melcia nie kąpie się w niej, gdyż jedyne na co piana jej służy, to udawane mleko do cappuccino. Nigdy nie prosiła nas o kąpiel w pianie, więc póki nasz sposób się sprawdza – przynajmniej nie moczymy jej w chemii. Później będziemy myśleć – wiem jedno, nigdy nie będę jej kąpać w produktach z parabenami. Zamierzam także unikać SLS i SLES.

Chyba w każdej rodzinie zapalnym punktem kąpieli jest oczywiście mycie włosów. W obecnych czasach, aż roi się od cudów mających za zadanie ułatwić tę czynność. Można zainwestować w specjalny daszek lub wiadereczko do spłukiwania, ale u nas obeszło się bez zbędnych zakupów. Wystarczył ręcznik, którym Melania sama zasłaniała sobie oczka i/lub uszka. Obecnie dzielnie odchyla głowę do tyłu, bo wie, że im sprawniej to zrobi, tym szybciej czynność płukania minie. Przede wszystkim musimy słuchać naszych dzieciaków. Jeśli boją się płukania i nie znoszą uczucia wody w uszach, nie zmuszajmy ich i nie przekonujmy do tego. Zainwestujmy w wygodny gadżet lub przygotujmy ręcznik, który będzie mógł się zmoczyć. Jeśli dziecko zacznie kojarzyć kąpiel ze stresem, rezultatem będzie zrozumiała niechęć przed myciem.

jak kąpać dziecko kobbieciarniaWażnym jest, aby nauczyć się wzbudzać w wyobraźni dziecka odpowiednie konotacje. Kąpiel ma kojarzyć się miło – z zabawą, pianą, uczuciem świeżości. Starajmy się redukować stres do minimum i nie zmuszać dziecka do rzeczy nieprzyjemnych. Kluczem jest cierpliwość i wyrozumiałość, którą musimy okazać. Sama pamiętam, gdy będąc nie tak małą już dziewczynką, panicznie bałam się płukania włosów, bo zawsze wówczas piekły mnie oczy i zatykały się uszy. Zapewne większość z nas, dorosłych, wciąż nie lubi tego uczucia – pomyślmy więc jak może czuć się malec, który nie do końca rozumie po co w ogóle ma poddawać się nieprzyjemnej czynności…

Pozdrawiam,

Joanna Pomianowska-Dziekanowska

źródło: Z filiżanką kawy

- A word from our sposor -

Sposób na bezstresowe kąpiele dziecka czyli z higieną za pan brat