ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

były facebook kobbieciarniaWiesz, co jest najgorsze? Kiedy próbujesz z kimś zerwać, wyrzucić, a co tam… wykopać ze swojego życia, aby w dołku po nim zasadzić nowe nasienie, albo wręcz przeciwnie – zalać dół betonem i wetknąć w nie zaschnięty jeszcze fragment, tabliczkę z napisem „NIE PRZESZKADZAĆ – JUŻ NIGDY!”, ale Facebook trzyma Cię za twarz i krzyczy do ucha „Patrz, co właśnie robi Twój były!”…

Nie chcesz usuwać faceta z grona swoich znajomych – wiadomo, tak robi tylko gimbaza, akcentując fakt swojego zerwania oczyszczającą opcją „Usuń z grona znajomych”, poprzedzoną oscentacyjnym usuwaniem wspólnych zdjęć (tak, tak wiemy, że Cię kusiło, stąd wolimy zaznaczyć, że przynajmniej teoretycznie, powinnaś była już z tego wyrosnąć). Z blokowaniem jeszcze gorzej (na Boga, to tylko facebookowe konto, nie laleczka Vodoo!). Wypada więc zachować twarz i niezmieniony stan liczebny, zaznajomionych Ci użytkowników. Niestety, Bogu ducha winny, facebookowy algorytm, nie wiedząc przecież o Waszych ostatnich zakrętach i nie przeczuwając nawet złowieszczego charakteru rozpowszechnianych Ci newsów, nie ustaje w wyrzucaniu Ci na główną najświeższych aktywności Twojego ex… „Hej! Sprawdź, co zrobił dziś Twój były”! „Oto kilkanaście nowych zdjęć Twojego ex z Jego nową, szczuplejszą od Ciebie koleżanką”! „Oto twój ex, patrzy na widok miasta nocą, taki szczęśliwy, BEZ CIEBIE!”

Algorytm Facebooka, który kontroluje to, co pojawia się na Twojej osi czasu ma na celu podkreślenie postów osób, które najsilniej związane są z Twoim kontem. Jeśli do chwili zerwania wymieniałaś z byłym kilkanaście wiadomości dziennie, oznaczałaś go na swoich zdjęciach, lajkowałaś jego posty i komentowałaś „check In-y”, nie trudno przewidzieć, że dla cyfr rządzących facebookiem, jesteście dla siebie najlepszą grupą docelową swoich postów.

„Jesteście”? No właśnie, a może „byliście”? Tak, tak. Kochany Facebook zadbał i o użytkowników o złamanym sercu. Teraz po zmianie swojego statusu na „wolny/wolna” Facebook zapyta Cię o to, czy życzysz sobie, aby kolejne posty Twojego byłego witały Cię jego roześmianym licem po odpaleniu portalu. Facebook pozwoli Ci także automatycznie, pozmieniać ustawienia swojej prywatności tak, aby Twój ex, posiadał odtąd ograniczone możliwości podglądania Twojego profilu (obie wiemy, że zakładasz, że będzie robił to co wieczór, przed snem – na wszelki wypadek lepiej więc zablokować mu możliwość oglądania Twoich sexy fotek, aby nigdy, ale to przenigdy nie zrobiło mu się żal na tyle, żeby chwycić z telefon i zadzwonić!).

Co więcej, w ramach tego samego „cyklu nienawiści” możliwe będzie także natychmiastowe odznaczenie siebie samej lub swojego ex w postach i zdjęciach, na których dotąd funkcjonowaliście razem. Jak twierdzą administratorzy Facebooka „opcja ta, pozostaje częścią ciągłego działania portalu, zmierzającego do opracowania środków dla osób, które mogą przeżywać w realnym życiu trudne chwile”. Dodają także: „Mamy nadzieję, że te narzędzia pomogą ludziom, kończyć relacje poszczególnych użytkowników Facebooka, z większą łatwością, komfortem i poczuciem kontroli”. Pytanie, ile komfortu przysporzy porzuconemu, uprzednie pochwalenie się przed światem opcją „wolny”, jako warunku koniecznego skorzystania z pozostałych udogodnień…

- A word from our sposor -

Status „wolny” – o tym, jak Facebook ułatwia zerwanie z byłym partnerem