Tajemnicza przyszłość – niełatwy wybór życiowej drogi naszych dzieci

0
19

kariera zawodowaOd czego zależy nasza przyszłość? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta: od nas samych, od posiadanych umiejętności, czy szeroko pojętej tzw. zaradności życiowej. Ale czy to wystarczy, aby swobodnie podjąć decyzję o zawodowej przyszłości? Kiedy stoimy na progu dorosłego życia, mając „naście” lat, czujemy, że możemy wszystko, jesteśmy panami świata, wiele wydaje się być w zasięgu ręki, kiedy nagle w kolejnej chwili ta odwaga nas raptownie opuszcza i nie wiemy już nic, bo dostaliśmy kolejną negatywną uwagę w szkole, po której najchętniej ucieklibyśmy w siną dal.

Chaos…

Na domiar złego, w domu czeka awantura o zostawiony przez nas (niechcący) bałagan, kumpel miał zadzwonić, a tymczasem telefon milczy, jak zaklęty, a zapał na przeczytanie książki jakoś dziwnie się ulotnił. Pewne na dziś jest na razie jedno: fajnie byłoby na przykład kręcić filmy, zmieniać tę rzeczywistość, która z dnia na dzień staje się bardziej dobijająca. To nic nie szkodzi, że jeszcze wczoraj, po rozmowie z rodzicami pomysł na wykonywanie zawodu projektanta mody był w zasadzie pewny, nawet wspólnie patrzyliście na kierunki studiów, a Twój nauczyciel rysunku wspaniałomyślnie poparł ten pomysł wyboru zawodu. On jeden najlepiej widzi twoje postępy, starania, wykonywanie szkiców projektów sprawia ci radość, tylko że dziś wszystko wydaje się być inne, niż wczoraj.

Powstają pytania dotyczące przyszłego miejsca pracy; przecież nie wszyscy chcą od razu prowadzić własną firmę. Gdzie możesz szukać w tym zawodzie zatrudnienia? Czy do końca życia będziesz zmuszony tkwić przy biurku? A co będzie, jeśli okaże się, że w dłuższej perspektywie to nuda lub, co gorsza, twoją pasją jest coś całkiem innego?

Szkoła

W szkole mieliście pogadankę z doradcą, który najpierw prosił was o wypełnienie ankiet, a później przedstawił wam propozycje zawodów przyszłości, w których najłatwiej będzie można niedługo znaleźć pracę. Jednym z przykładów, który podał, był „specjalista IT” – połowę twoich znajomych miało uśmiech na twarzy, a już wszyscy mieli niezły ubaw, kiedy usłyszeliście o „finansiście” i „księgowym„. W klasie większość z was to humaniści, nikomu nie przeszło przez myśl, żeby przez najbliższe lata wpatrywać się w cyferki… wychodząc, doradca powiedział, że rynek pracy podlega ciągłym przeobrażeniom. „To zupełnie tak, jak ja” – pomyślałeś od razu.

Prawdziwy świat

Nie da się ukryć, że świat zmienia się, zdawałoby się, z minuty na minutę. Dynamika zmian może powodować chaos zarówno wśród rodziców, jak i ich dorastających dzieci. Dużo do myślenia daje podsumowanie braku pożądanych umiejętności u 18- latków, które spisała była dziekan uniwersytetu Stanford, Julie Lythcott-Haims. Zauważyła ona, że rodzice studentów pochodzących z uprzywilejowanych rodzin kładą nacisk na to, żeby ich dzieci odniosły sukces. Dzieci te są jednak pozbawione podstawowych umiejętności życiowych, jakimi są:

  • odnajdywanie się w przestrzeni, jaką jest np. miasto lub teren uczelni;
  • rozmowa z szacunkiem ze zwykłymi, ale obcymi w danej chwili ludźmi;
  • organizacja pracy, by wykonywać ją terminowo i systematycznie;
  • umiejętność dbania o czystość we wspólnym domu;
  • zaradność interpersonalna;
  • umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami;
  • talent do zarabiania i kontroli oszczędności;
  • brak strachu przed podejmowaniem ryzyka.

A jakie oczekiwania co do przyszłości mają polscy licealiści? We współpracy z YAAT (Youth Asks and Talks – Pytamy i rozmawiamy) zrobiliśmy sondę pod krakowskimi liceami, pytając nastolatków o ich zamiłowania, o to, kim chcieliby zostać i czy wiedzą, w jaki sposób mogliby zrealizować swoje plany.

Nie jest łatwym zadaniem poznać samego siebie, kiedy jest tyle możliwości, szans. Niełatwo jest zdefiniować siebie i podjąć wyzwanie, jakie stawia przed nami życie. Czasem należy odetchnąć, dać się uwieść chwili i pozwolić sobie na dystans wobec oczekiwań, jakie ma od nas świat, by później łatwiej odnaleźć siebie. Zdumiewające efekty daje zwykła rozmowa, spotkanie z kimś, kto nie będzie oceniał, udzielał rad, ale zechce nas wysłuchać. Jeśli z takiej rozmowy wyłoni się twórcza, inspirująca dyskusja, może być to początek osobistej transformacji w osobę samoświadomą.

Możemy mieć wpływ tylko na to, czego jesteśmy świadomi. Wszystko to, czego w sobie nie znamy, bierze nad nami górę i nie możemy mieć nad tym przewagi…

Agnieszka Święch

autorka bloga: Dom strachów

dom strachów blogi kobbieciarnia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here