ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Wiktoria Mila – zdeterminowana i obsypana sukcesami liderka grupy konsumencko–sprzedażowej branży FMCG. Koordynatorka szkoleń z zakresu samorozwoju. Zakochana w fitnessie, dietetyce oraz psychologii, kobieta wielozadaniowa, która skutecznie i efektywnie realizuje kolejno obrane cele zawodowe, z powodzeniem łącząc je z dbałością o szczęśliwe i harmonijne życie osobiste. Jak osiąga ten, godny podziwu balans? O tym, porozmawiamy z nią dzisiaj w Kalejdoskopie Kobiet KoBBieciarni.

KoBBieciarnia: Jaka jest Wiktoria Mila, kiedy zrzuca wysokie obcasy i odkłada w kąt pokoju teczkę z dokumentami?

Wiktoria Mila: Opisywanie samej siebie, to bez wątpienia jedno z trudniejszych wyzwań. Obraz nas samych, bywa zafałszowany i determinowany tym, co chcemy, myśleć na swój temat. Patrząc na rzecz obiektywnie, osobiście jednak, na pierwszym miejscu, postawiłabym określenie: „perfekcjonistka”. Gdy nie mogę zebrać myśli w stresie, zwykle skupiam się na intensywnym porządkowaniu otoczenia. Wyrzucam zbędne rzeczy dla oczyszczenia atmosfery. Porządkuję, segreguję. Dzięki temu, mam poczucie panowania nad sytuacją.

KoBBieciarnia: Działa?

Wiktoria Mila: I to jak! Potrzebuję takiej świadomości, choćby była w danej chwili tylko pozorowana; jestem ambitna, czasem aż za bardzo. Wiele sytuacji, które przydarzyły mi się w przeszłości, wyniknęło z chęci znalezienia się w innym miejscu, aniżeli było mi dane znajdować się w danej chwili. Lubię wychodzić przed szereg i pokazywać na co mnie stać. Jestem indywidualistką. Lubię pracować sama, aby od początku do końca, determinować efekty danego projektu. Nie zmienia to jednak faktu, że wielokrotnie pracowałam w zespole i zdobyłam dzięki temu umiejętności, które przydają mi się na co dzień w niemal każdej dziedzinie życia.

wiktoria mila kobbieciarnia 4KoBBieciarnia: Perfekcjonistka może być szczęśliwa?

Wiktoria Mila: To trudne, aby ją prawdziwie zadowolić. Aby sama mogła czuć się dumna z tego, co udało jej się wypracować. Czuję się szczęśliwa, kiedy mogę w spokoju usiąść, odetchnąć i nie przejmować się światem zewnętrznym. Jak każda perfekcjonistka najbardziej zadowolona jestem jednak wówczas, kiedy mój następny dzień jest dokładnie zaplanowany, a wszystko co powinnam zrobić dzisiaj, zostało zrealizowane w 100%. Moje szczęście tkwi w udanym związku, za który co dzień czuje się wdzięczna losowi. Tkwi, w życiu z osobą, która wspiera mnie i dopinguje, we wszystkim co robię, wprowadza spokój w moje życie. Mój blog to także, prawdziwe źródło satysfakcji, nic tak nie cieszy jak widok Czytelników, którzy dzielą się swoimi przemyśleniami po przeczytaniu wpisu, który przypadł im go gustu.

KoBBieciarnia: Blog był Ci potrzebny do szczęścia?

Wiktoria Mila: Mój obecny blog jest drugim z kolei, pierwszego zakładałam około 4 lata temu. Zawsze chciałam mieć kawałek ‘’przestrzeni internetowej’’ dla siebie. Miejsce, w którym tylko ja decydowałabym o tym co napiszę, jak i kiedy to zrobię. Zawsze cieszyło mnie, gdy widziałam pozytywny odzew na to, co publikuję. Pierwszy blog służył zdobyciu doświadczenia – nie wiedziałam wtedy co jest moją ideą i jak chcę ją realizować. Niedawno minęły 2 lata od kiedy prowadzę własną stronę, widzę i czuję już znaczną różnicę, biorąc poprzednią za probierz porównawczy. Nauczyłam się przekazywać osobom początkującym, często skomplikowaną wiedzę, w prosty i „zjadliwy” sposób. Dbam, aby wiedza wynikała z mojej praktyki, pilnuję aby nie teoretyzować i skupiać się na przekazywaniu wyłącznie tych informacji, do których sama mam odwagę i determinację się stosować.

wiktoria mila kobbieciarnia 2KoBBieciarnia: Dlaczego Czytelniczki nieustannie poszukują pomocy i inspiracji w blogerkach? Współczesne kobiety potrzebują ciągłych „rad” i pouczania?

Wiktoria Mila: Wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że część z nich poszukuje jedynie iskry, pomysłu na siebie same, po to, aby wkrótce zacząć dawać coś od siebie. Współczesne kobiety coraz częściej zaczynają wychodzić przed szereg. Zaczynają się buntować przeciwko stereotypom o braku siły, powołaniu do stania w kuchni i całodobowej opiece nad dziećmi. W końcu realizują się i odrzucają poczucie winy, że powinny opiekować się kimś innym, a nie sobą. Coraz częściej widzę kobiety, które decydują się na prowadzenie bloga, firmy, napisanie książki czy chociażby na zapisanie się na warsztaty z samorozwoju. To już milowy krok w stronę poprawy życia. Siła kobiet tkwi w nich samych, chociaż czasem, bywa przytłumiona środowiskiem zewnętrznym, dlatego trzeba ją odkopać! Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy na gorszej pozycji.

KoBBieciarnia: A Ty, z jakich kobiet czerpiesz wzorce?

Wiktoria Mila: Kobiety, które mi imponują to te, niezależne – zarówno w kontekście finansowym, jak i każdym innym. Podziwiam je za twarde stąpanie po ziemi, za wszystko co osiągnęły, za to, co przekazują innym kobietom. Bardzo cenię Kamilę Rowińską, którą miałam przyjemność poznać na żywo. Podziwiam także Kim Kiyosaki. Obie wydały książki o tym, jak stać się niezależną i prawdziwie wolną. Starają się dotrzeć do czytelniczek, poprzez wskazywanie im w prosty i przyjazny sposób, jak wprowadzić realne zmiany w codzienne życie prywatne i zawodowe. Myślę, że to właśnie dzięki tym podobnym postaciom, wiele zmieniło się w moim postrzeganiu finansów i rozumieniu kwestii „bycia niezależną”. Inspirująca jest już sama myśl: jeśli innym kobietom się udało, dlaczego mnie, miałoby się nie udać.

wiktoria mila kobbieciarniaKoBBieciarnia: W ostatnim czasie przeorganizowałaś jednak nie tylko swoje finanse…

Wiktoria Mila: Zdecydowanie nie, bieżący rok był jednym z bardziej przełomowych w moim życiu, a skutki pewnych decyzji, zaskoczyły nawet mnie samą. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, spełniłam swoje marzenie – udało mi się zorganizować szkolenie z samorozwoju z udziałem prawie 200 osób w ramach Zwolnionych z teorii. Dołączyłam także do zespołu Akademii Dobrego Startu ,,AKADOS’’, jako koordynator lokalny w Warszawie. Razem ze swoim zespołem, na jednej z warszawskich uczelni, zorganizowałam szkolenie otwarte, które spotkało się z niezwykle pozytywnym odzewem. Wiele zrobiłam też dla samej siebie – dla przykładu wzięłam udział w warsztatach u Ewy Chodakowskiej i Shauna T. Idąc na miejsce, nie sądziłam nawet, że dotrwam do końca – okazało się jednak, że moja siła zaskoczyła mnie samą. Rozwinęłam swojego bloga i dołączyłam do grona Redakcji KoBBieciarnia. Rozpiera mnie duma, kiedy czytam swoje artykuły, publikowane na łamach kobiecych magazynów. Napędza mnie pozytywny odzew Czytelniczek, to prawdziwa motywacja do działania.

KoBBieciarnia: Wygląda na to, że dopiero się rozkręcasz…

Wiktoria Mila: Jestem głodna życia, a moje plany na przyszłość znacznie wybiegają ponad dotychczasowe osiągnięcia. Chcę ukończyć kierunkowe studia i skupić się na dalszej pracy z podopiecznymi. Nie zamierzam zaniedbywać także dalszego rozwoju bloga oraz siebie samej. Czuję, że to odpowiedni czas, aby kontynuować swoje działania i czerpać z tego, co świadomie i sukcesywnie osiągnęłam do tej pory.  W ciągu ostatnich 2 lat zaszła ogromna zmiana w moim życiu. Miało na to wpływ rozpoczęcie budowy zespołu w firmie o strukturze MLM. Poznałam wiele osób, zdobyłam cenne doświadczenia i umiejętności, które zmieniły mój sposób patrzenia na rzeczywistość. Kilka lat temu, cele, które dziś osiągam, znajdowały się jedynie na mojej prywatnej liście marzeń. Wciąż jednak, nie osiadam na laurach.

KoBBieciarnia: Perfekcjonistki nie mają czasu na chwilę oddechu?
Wiktoria Mila: To ciekawe, ale mimo wrodzonego perfekcjonizmu, szczęśliwie nie tracę kontaktu z rzeczywistością. Ktoś mądry powiedział kiedyś: „czasami musisz wziąć przerwę od hałasu, aby docenić piękno ciszy’’. W moim życiu i obecnym świecie, hałasu jest zwykle zbyt wiele. Zagłusza to, co najważniejsze, tłumi wewnętrzny spokój. Chwila oddechu i przyzwolenie na brak perfekcji wprowadzają zdrowy bufor bezpieczeństwa.

- A word from our sposor -

„To ja, nieperfekcyjna perfekcjonistka” – wywiad z Wiktorią Mila