W świecie wirtualnych pieniędzy…

0
48

zakupy online - payu - kobbieciarnia

Aktywne spędzanie wolnego czasu stało się na przestrzeni ostatnich lat, nie tylko sposobem na utrzymanie naszego ciała, duszy oraz sylwetki w nienagannej kondycji, ale wręcz modą czy nawet obowiązkiem, osób pragnących aspirować do roli kosmopolitycznych obywateli świata, światowych aktualnie obowiązujących trendów. Wszechobecne w naszej codzienności hasła motywacyjne, propagujące egzystencję w zgodzie z naturalnym, powolnym tempem życia – rytmem natury i dobrotliwej Matki Ziemi, wzbudzają w nas poczucie winy, gdy marząc o idealnym sposobie na spędzenie niedzielnego popołudnia, ślinka cieknie nam na samą myśl o kipiących kuszącymi promocjami, alejkach butików najbliższej galerii handlowej.

Z poczuciem zawstydzenia, zaczytujemy się w artykułach, które podpowiadają nam jak żyć w rytmie SLOW; śledzimy namiętnie rodzimych celebrytów na czele z pierwszą, personalną instruktorką Rzeczpospolitej Polskiej – Ewą Chodakowską. Zachwycamy się tajemną wiedzą, dzięki której zdradza nam sekrety swojego płaskiego brzucha i zgrabnej pupy z wywieszonymi językami nieudolnie próbując naśladować ją w ciasnych 4 kątach swojego pokoju. Pijemy koktajle z jarmużu, chodzimy z kijkami o zachodzie słońca, a o 5 rano przemywając twrz jonizowaną wodą, produkujemy żywność do pudełek, które w worku korpo-przedszkolaka nosimy ze sobą do pracy. Idea zacna. Problem jeden. Na życie w rytmie SLOW, potrzeba sporo… CZASU.

Ta prosta wielkość fizyczna, pospolicie zwana – CZASEM, nieubłaganie redefiniuje nasze pojęcie o „słusznym” rytmie życia. Gotowanie na parze, miksowanie jarmużu z nowalijkami, wklepywanie śluzu ślimaków w czoło – każda z tych i pozostałych czynności wymaga największej ceny – czasu. Oczywiście, możemy rzucić pracę, przenieść się na wieś i zacząć hodować króliki, których przez eko-wartości z pewnością nie przyrządzimy nawet na obiad. Jedno jest pewne – doby nie „rozciągniemy”. Możemy jednak nauczyć się oszczędzać czas, przeznaczając go na czynności realnie sprawiające nam przyjemność. 

Nie kwestionujemy w tym miejscu, że istnieją ludzie, którym przyjemność sprawia 3 godzinny, popołudniowy spacer po galerii handlowej. Ba, są i tacy, którzy endorfiny czerpią wprost z załadowywania spożywką do pełna, supermarketowych wózków. Dla części z nas codzienne zakupy to jednak spora strata czasu. Na szczęście, z pomocą przychodzi nam prężnie rozwijająca się od kilku dobrych lat branża e-commerce wraz z wszelkimi udogodnieniami w postaci dostaw pod wskazany adres czy niezwykle ułatwiającymi życie – sposobami płatności internetowych, jak np. system PayU.

Mniej lub bardziej wiarygodne źródła, podają nieznacznie różniące się od siebie liczby. Warto jednak na samym początku wspomnieć o kilku najbardziej znanych wynikach, danych statystycznych potwierdzających ogromne znaczenie handlu elektronicznego (a w domyśle także innych dziedzin ściśle związanych z e-commerce, jak choćby internetowy marketing czy obsługa internetowych systemów płatności) dla współczesnego rynku.

W ciągu ostatnich 10 lat, ilość sklepów internetowych w Polsce wzrosła z 2800 do około 20 000, co samo w sobie, daje już pewne wyobrażenie o wielości wspomnianego rynku. Zgodnie z informacjami podanymi na stronie brandbank.com wartość e-handlu w 2014 roku osiągnęła poziom 30mld zł.

Tak szybki i dynamiczny rozwój rynku podyktowany jest licznymi zaletami, jak choćby:

  1. Ceny – w większości przypadków pozostają znacznie korzystniejsze od prezentowanych w sklepach stacjonarnych,
  2. Wiarygodność – wszystko co funkcjonuje w internecie podlega szczegółowej ocenie użytkowników i klientów, których autentyczne opinie na temat danego sklepu można odnaleźć w ciągu zaledwie kilku chwil.
  3. Transparentność – badania wykazały, że im jaśniej opisane są zasady realizacji zamówień i rozpatrywania ewentualnych reklamacji, tym większą popularnością cieszy się dany sklep. W dobie wszechobecnego zalewu informacji, internauci ponad wszystko cenią sobie sytuacje jasne i klarowne. Aż 40% badanych, jako czynnik determinujący dokonywanie zakupów w danym serwisie, wskazało na dostęp do szczegółowych danych firmy (jak adres siedziby czy NIP).
  4. Wygoda – wizyta w galerii handlowej posiada liczne zalety. Można spokojnie poprzymierzać i obejrzeć dany produkt. Czyż dokonanie wyboru letniej sukienki z pozycji leżaka nad brzegiem basenu, bez konieczności oscylowania wokół 2 ostatnich, wolnych miejsc parkingowych w 30-stopniowym upale, nie wydaje Ci się jednak znacznie przyjemniejsze?

zakupy online - payu - kobbieciarniaE-handel nie rozwinąłby się tak dynamicznie, gdyby nie wygoda płynąca z możliwości, oferowanych przez systemy obsługi płatności internetowych. Oprócz tradycyjnych form takich jak przelewy internetowe czy płatne sms-y,  wyróżnić można kilka mniej popularnych w Polsce form płatności, jak np. te, dokonywane za pośrednictwem kryptowalut czy poprzez elektroniczne systemy obsługujące płatności internetowe znane także jako internetowe portfele ( np. PayU lub Skrill )

O ile waluty kryptograficzne raz po raz wzbudzają wśród internautów pewne obawy, wątpliwości czy nawet trudności w użytkowaniu, o tyle popularne systemy wirtualnych portmonetek, obsługujące wymianę środków finansowych jak np. PayU, zyskują na popularności jako najprostsze i najprzyjemniejsze w użyciu. Uproszczony do maksimum proces rejestracji oraz operowania środkami zgromadzonymi na indywidualnym koncie; natychmiastowe przekazywanie środków, wymagające od odbiorcy wyłącznie posiadania konta e-mail – przekonuje coraz większe rzesze użytkowników. Zachęca dodatkowo fakt, iż PayU, celem dokonania zakupów czy transferu środków, nie wymaga posiadania konta bankowego czy – co najważniejsze, udostępniania serwisowi niezliczonych ilości informacji o charakterze osobistym. Co znamienne, systemy tego typu, ze względu na rosnącą popularność, wychodzą już poza serwisy internetowe, przenikając coraz silniej do naszego życia codziennego. Umożliwiają nam dzisiaj zakup biletów PKP Intercity (usługa świadczona przez system PayU od stycznia 2015r.) czy kawy w Starbucksie.

Anonimowość, wygoda, brak ograniczeń terytorialnych – to nieprzecenione zalety zakupów oraz płatności internetowych. Jak deklarują najwięksi zwolennicy – przyjemny bywa także swoisty dreszczyk emocji, powodowany oczekiwaniem na przesyłkę. Wymiana bilonu i pieniądza papierowego już dawno przestała stanowić tradycyjną formę płatności. Mamy jednak nieodparte wrażenie, że pojęcie „wirtualnego pieniądza” jeszcze nigdy nie dotyczyło tak szerokiego spektrum naszego życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here