„Pasja o smaku mediolańskiego Cremino” – Ania Berezowska

0
1507

Ostatnio piszę dużo rzadziej, sporo się dzieje, a praca nie pozwala zaczerpnąć oddechu na przyjemne blogowanie. Tym razem będzie zatem krótko, ale słodko! Niedawno udało mi się odwiedzić przyjaciół w Mediolanie i tą właśnie podróżą zainspirowany jest dzisiejszy post. Będzie o ukochanym Milanie, o mojej pasji, która w nim, znalazła swoje źródło i o Cremino Homemade Bakery, które obok podróży, skradło na wieki moje serce!

Dla swoich Klientów piekę ciasta i torty, robię przetwory, przystrajam babeczki. Moją słodkością życia jest natomiast… Cremino. To trochę inny rodzaj słodyczy, ale uszczęśliwia i rozpromienia, jak największa i najsmaczniejsza bomba kaloryczna!

Dlaczego Cremino Homemade Bakery?
Podczas studiów dorabiałam pracując jako modelka. Każdy sezon spędzałam wówczas w Mediolanie. Chwile rozłąki z krajem uprzyjemniałam sobie tamtejszymi specjałami. Kocham smakować tradycyjnych dań i deserów krajów, po których mam okazje podróżować. We Włoszech objawiało się to pochłanianiem sporych ilości tamtejszych, oryginalnych lodów. Wiem, wiem co pomyślałyście w tej chwili – Jak to, modelka i lody?

ania berezowska cremino homemade bakery

Ale lody nie tuczą – mówię Wam, a sama głęboko w to wierzę;) Wśród różnorodnych smaków oferowanych przez tamtejsze cukierenki, szczególnie upodobałam sobie smak o nazwie „Cremino”, o którego istnieniu dowiedziałam się od przyjaciela. Odkąd spróbowałam Cremino, bywałam już tylko tam, w mojej ulubionej, najlepszej, a jednocześnie niezwykle skromnej lodziarni, z cudownymi właścicielami i niepowtarzalnym klimatem. Nie jest ani trochę komercyjna, ani trochę designerska. Jest po prostu „inna” – taka, jakie lubię najbardziej. Wszystko to daje niezwykłe połączenie i sprawia, że lody, które przygotowywane w pracowni właścicieli, znajdującej się na miejscu, posiadają wyśmienity, oryginalny smak. Od tej nieukrywanej miłości zyskałam wkrótce pseudonim „cremino monster”. Może i był adekwatny… Potrafiłam pochłaniać ogromne porcje tego smakołyku, bez opamiętania. Mmm… Niebo w gębie!

ania berezowska cremino homemade bakery

Jeśli będziecie kiedyś w Mediolanie, koniecznie zajrzyjcie do mojej cukierenki przy: „Il Gelatiere”, via Corso Lodi 2 i pozdrówcie właścicieli od Ani Cremino…

Historia włoskiego Cremino:
Cremino to czekolada składająca się z 3 warstw. Zewnętrzne warstwy to czekolada tzw. gianduja, a środek – zależnie od producenta tego wyjątkowego przysmaku – składa się z czekolady o smaku cytryny, kawy lub orzecha laskowego. Typ czekolady, z której stworzone jest Cremino powstał w 1911r. z rąk Majani di Bologna, podczas konkursu organizowanego przez markę samochodów FIAT, zorganizowanego na cześć wypuszczenia nowego modelu typu 4. Różnił się jednak tym, iż posiadał 4, a nie 3 warstwy o smaku ciemnej czekolady i czekolady z pasta migdałową. Historia prawdziwego Cremino zaczęła się więc nieco później, w 1934roku. Wówczas to bowiem dwaj Włosi – Ferdinando Baratti i Eduardo Milano otworzyli pracownię słodyczy „Baratti & Milano”.

Inne Włoskie firmy produkujące obecnie czekoladki Cremino to: Caffarel, Feletti, Majani, Pernigotti, Venchi.

ania berezowska cremino homemade bakery

Historia mojego Cremino:

Pomysł na mój słodki biznes, stanowi efekt kompilacji 3 czynników: studiów, podróży i modelingu. O własnej cukierni marzyłam od lat, ale wyobrażenie na temat tego, jak miałaby wyglądać, jak smakować i jaką atmosferą witać swych gości, zdobyłam dopiero w Mediolanie, obserwując i smakując tamtejszych cudownych słodkości. Wiara, że się uda, przemyślenia wynikłe z samotnych podróży po Azji i ludzie, których tam poznałam, dały mi siłę zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Póki co, nie wątpię, że było warto.
Ciao!:)

ania berezowska cremino homemade bakery

ania berezowska cremino homemade bakery

Ania Berezowska

srusru.blogspot.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj