Sylwia Malarz
Sylwia Malarz
7 Articles0 Comments

Autorka bloga Różowa rękawica. Prywatnie - żona, matka dwóch pełnoletnich córek i kochająca babcia. Choroba i konieczność walki z przeciwnościami losu, zainspirowały ją do stworzenia bloga Różowa Rękawica. Jak sama mówi o sobie - jest typową kobietą po 40-tce, z bagażem życiowych doświadczeń, optymistycznym i pełnym pobłażliwej cierpliwości podejściem do życia. W przeszłości imała się różnych aktywności zawodowych, począwszy od opiekunki osób starszych, poprzez etat handlowca, obowiązki menagera, a nawet pracę na produkcji. Doświadczenie zdobywała we Włoszech, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Hobbistycznie zajmuje się decupagem, uczy się szyć na maszynie. Uwielbia pomagać innym. Jej motto brzmi: Korzystaj z dnia, "jutro" nie jest dniem, o którym mowa.

„Życie po raku istnieje. Seksapil też!” – z Pamiętnika nowotworu, Cz. VII

Dla tych z Was, które śledzą mój Pamiętnik walki z nowotworem, dzisiejszy wpis pozostawać będzie prawdziwą niespodzianką. Podobnie zresztą dla mnie – to, co stało się obecnie z moim życiem, stanowi pewne novum. Patrząc wstecz, wiem już, że znalazłam się…

„Myślałam, że jestem niezniszczalna…” Z pamiętnika nowotworu Cz. VI

Sylwia Markowska-Malarz – kobieta, która w różowych rękawiczkach, rozprawia się z wrogami. Sama mówi o sobie: typowa kobieta po 40-tce ze sporym bagażem życiowych doświadczeń. Od „typowej” Polki różni się jednak nietypową siłą! Z wykształcenia – technik handlowiec. W życiu…

„Otworzyłam oczy. Pod bandażem brakowało prawej piersi”. Z Pamiętnika nowotworu, Cz. V

Po kilkunastu dniach od wyjścia ze szpitala zgłosiłam się po wynik badania histopatologicznego. Niestety, był daleki od zadowalającego. Decyzja lekarzy – kolejna operacja. Po rozmowie z ordynatorem oddziału zdecydowałam się na usuniecie całej piersi, istniała obawa szybkiego nawrotu raka w…

„Pytała tylko: Mamo, jak mogę Ci pomóc…”-z Pamiętnika nowotworu, Cz. IV

Trzecia i czwarta chemia za mną. Wymioty, nudności, osłabienie – wszystko, trzyma dłużej niż poprzednio. Postanowiłam skorzystać jednak z rad „nowotworowych weteranów”, znacznie bardziej ode mnie doświadczonych w walce z wrogiem, na otwartym froncie. Sięgnęłam po Coca-colę. Poczułam ulgę. Obyło…

„Dowiedziałam się o raku, kupiłam rurkę z kremem i przysięgłam, że przeżyję…” – z Pamiętnika nowotworu, Cz. I

Często słyszę pytanie: Jak zareagowałaś, kiedy dowiedziałaś się, że masz raka? Co się wtedy robi? Jak się wówczas myśli? Głupio mi wtedy opowiadać prawdę, pewnie nikt, kto nie znalazł się w tym miejscu, nie zrozumie, że dzień, w którym dowiadujesz…

„Niewidzialna siła kazała mi wracać do domu” -z Pamiętnika nowotworu, Cz. II

Powiedziałam A. Myślałam, że na tym się skończy. Odzew jaki nastąpił z Waszej strony, Drogie Czytelniczki i wsparcie, jakie otrzymałam, skłonił mnie jednak do powiedzenia i B. Do wspomnień. Sprzed 3 laty, kiedy wszystko się zaczęło. Rok 2013 przyniósł w…

„W czerwcu podjęłam decyzję, muszę usunąć macicę”- z Pamiętnika nowotworu, Cz. III

W pędzie dnia codziennego nie zastanawiamy się nad tym, że to akurat w naszym przypadku, może okazać się dziś, jutro lub pojutrze, że nosimy w sobie… pasażera na gapę. RAK bo o nim właśnie mowa, wcześnie wykryty daje szansę na…