Ostatni przed finałem wywiad z Anią Nowak – kandydatką Podbeskidzia do tytułu Miss Polski Nastolatek 2015

2
974

Ta urocza 16latka, której rozpromieniony uśmiech zdobił w ostatnich dniach fotografie wielu lokalnych, podbeskidzkich portali to Ania Nowak – finalistka Konkursu Miss Polski Nastolatek 2015, jedyna reprezentantka regionu Podbeskidzia w tym ogólnopolskim wydarzeniu. Ania to rodowita Bielszczanka. Na co dzień jest uczennicą Gimnazjum nr 14 im. Jana Pawła II w Komorowicach Śląskich. Od września rozpoczyna edukację w jednym z bielskich liceów ogólnokształcących. Naukę przyjdzie jej jednak godzić z niechybnie zapowiadającą się karierą modelki. Dla Ani modeling to jednak nic nowego, już od dłuższego czasu – jak na swój młodziutki wiek – pracuje bowiem z powodzeniem dla bielskiej Agencji – Grabowska Models.

Dziś, na dwa dni przed finałem Ania udziela wywiadu specjalnie dla Czytelniczek portalu KoBBieciarnia.pl:

Redaktor KoBBieciarnni: Aniu, pamiętasz jeszcze kto namówił Cię do wzięcia udziału w pierwszym castingu?
Ania: Do wzięcia udziału w Wyborach Miss namówiła mnie Pani Lucyna Grabowska, właścicielka Agencji Grabowska Models. To ona od pierwszego naszego spotkania we mnie wierzy, jest dla mnie wielkim wsparciem i ostoją w chwilach zwątpienia. To cudowna Kobieta z wielkim sercem.

Redaktor KoBBieciarni: Masz dopiero 16 lat, a już udało Ci się zgromadzić na swym koncie zaszczytne w świecie modelingu tytuły. Jak te wszystkie osiągnięcia zmieniły Twoje życie?
Ania: Faktycznie, w Wyborach Miss Południa Miss Południa Nastolatek 2015 uzyskałam tytuł II Wicemiss oraz Miss Talent. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Te wyróżnienia wiele dla mnie znaczą. Co się zmieniło? Z pewnością bardziej uwierzyłam w siebie i w to, że warto walczyć o własne marzenia. Moje życie nabrało tempa. Wyjechałam do Warszawy na eliminacje do Wyborów Miss Polski Nastolatek 2015 i zakwalifikowałam się do finału, o czym kiedyś nawet nie marzyłam. Gdyby nie to, że podjęłam ryzyko, nie mogłabym przeżywać teraz tej największej przygody swojego życia.

Redaktor KoBBieciarni: Aniu, czym według Ciebie powinna charakteryzować się przyszła Miss Polski Nastolatek?
Ania: Myślę, że każdy z członków Jury ma swoje kryteria, które musi spełniać kandydatka. Nie da się ukryć, że jednym z podstawowych, jest to, aby kandydatka ładne się prezentowała i oczywiście była przy tym szeroko uśmiechnięta;)

Redaktor KoBBieciarni: Nie wszystkie nasze czytelniczki wiedzą jak dużym sukcesem jest zakwalifikowanie się do finału konkursu. Zdradź nam, jak wiele kandydatek musiałaś pokonać, aby dotrzeć tu, gdzie aktualnie się znajdujesz?
Ania: Kandydatek w Warszawie było 160, do półfinału wybrano 48, a do ścisłego finału zakwalifikowały się niestety tylko 24 dziewczyny. Konkurencja była więc bardzo liczna.

Redakcja KoBBieciarni: Brzmi jak poważna rywalizacja, jakie nastroje panują wśród kandydatek? Odczuwasz już na plecach oddech konkurencji?;)
Ania: Nie ukrywam, że przed wyjazdem do Kozienic troszkę się stresowałam. Bałam się dużej rywalizacji, ale po przyjeździe okazało się, że wszystkie dziewczyny są super. Jesteśmy jedną, zgraną grupą, wspieramy się wzajemnie. Myślę, że nawiążemy tutaj nie jedną przyjaźń, a po zakończonym konkursie będziemy utrzymywać kontakt.

Redaktor KoBBieciarni: Jak wyglądają Wasze przygotowania do konkursu?
Ania: Zgrupowanie trwa przez 8 intensywnych dni. W jego trakcie obywają się różne sesje zdjęciowe, nagrania,  ćwiczymy także finałowe choreografie. Wieczorami każda z nas odczuwa niemałe zmęczenie, ale myśl o tym, że jesteśmy w finale dodaje sił. Są oczywiście przerwy pomiędzy ćwiczeniami, jest i czas wolny. Z bliskimi zobaczymy się jednak dopiero w dniu finału ze względu na dzielące nas kilometry.

Redaktor KoBBieciarni: Finał konkursu zbiegł się z zakończeniem roku szkolnego i egzaminami na zakończenie gimnazjum. Jak udało Ci się to wszystko pogodzić?
Ania: Jestem bardzo dobrą uczennicą, mam średnią 5.4, więc nie było problemu ze szkoła. Przed wyjazdem do Kozienic wszystkie oceny miałam już wystawione, więc mogłam ze spokojną głową udać się na zgrupowanie.

Redakcja KoBBieciarni: Nie może być tak kolorowo;) Powiedz nam, jakich wyrzeczeń powodowanych udziałem w konkursie nie udało Ci się uniknąć?
Ania: Ojj, faktycznie, trochę żałuję, że nie byłam na komersie na zakończenie trzeciej klasy, ale jak to się mówi – „coś za coś”. Szkoda mi również, że nie będę na zakończeniu roku szkolnego. Z uwagi na to, że kończę naukę w tej szkole chciałabym mieć okazję pożegnać się z dyrekcją, nauczycielami, kolegami i koleżankami z klasy. Jeśli mogę – z tego miejsca chciałabym podziękować Pani Adrianie Sawie, która przez 3 lata była moją wychowawczynią. To wspaniały nauczyciel z wielkim sercem do ucznia. Była i jest dla mnie wielkim wsparciem cały czas, szczególnie teraz, kiedy biorę udział w wyborach.

Redakcja KoBBieciarni: Finał już za dwa dni. Wszyscy mamy ogromną nadzieję, że zakończy się dla Ciebie sukcesem. Po finale rozpoczynasz jednak upragnione, letnie wakacje. Masz na nie jakieś konkretne plany?
Ania: Na pewno w dalszym ciągu będę pracować w Agencji Grabowska Models, sprawia mi to wielką radość, ale to, czy będę miała dodatkowe obowiązki zależy od wyniku jaki uzyskam podczas finałowej gali. Trzymajcie kciuki abym miała ich jak najwięcej;)

No i trzymamy!
Jeśli nie zagłosowałyście jeszcze na naszą KoBBietę z Podbeskidzia, koniecznie klikajcie w link:
http://slaskie.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/nowak-anna,27987,1400171,t,id,kid.html
Czasu do piątkowego finału coraz mniej!

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj